Nastało lato. Słońce, wspaniała pogoda, wakacje, beztroska! Czekam na to zawsze przez te wszystkie bezlitośnie zimne miesiące. Gdy wychodzi słońce, wygrzewam w nim swe ponętne ciało. Zrzucam grube swetry, kurtki, zmieniając je na kuse bluzeczki na ramiączkach, krótkie spodenki, spódniczki...bikini... i wreszcie zaczynam żyć na nowo.
Tak było i tego lata. I znów byłam szczęśliwa. Nawet szczęśliwsza! Znacznie szczęśliwsza, niż chociażby rok wcześniej, albowiem u boku był mężczyzna! Poznałam Adriana na początku czerwca, na koncercie w parku i ja, moje hormony...od razu oszaleliśmy na jego punkcie. Było to zresztą w pełni odwzajemnione. Adrian nie ukrywał swego zainteresowania, ja również i w krótkim czasie staliśmy się szczęśliwą, kochającą się parą. A ponieważ było to lato...i hormony naprawdę dawały o sobie znać...po krótkim czasie ja i Adrian zaczęliśmy tez ze sobą sypiać. Dlaczegóż zresztą mielibyśmy sobie odmawiać największej przyjemności, jaka w życiu może człowieka spotkać?
Nasz związek, równie [...] |