Nareszcie wiosna! Wraz z pierwszymi dniami tej przecudnej pory roku, wiosna nastąpiła również w życiu Amelii.
Od długiego, zdecydowanie zbyt długiego, czasu mozolnie spierała się z przyszłością. Rzeczy, które były za nią, które przeżyła, wciąż nie dawały jej spokoju, ciągle powracając. Wiedziała, że głównym powodem tego był fakt, iż dokonując radykalnej zmiany w swoim życiu, w towarzystwie otaczających ją ludzi, nie załatwiła jednej najważniejszej sprawy. Kobiecie, która zraniła ją najbardziej, która poruszyła lawinę nieszczęść, nigdy nie wyrzuciła krzywd. Ograniczyła kontakt, starała się zapomnieć, ale ból i złość, nie mając ujścia, wciąż tkwiły w niej. Im dłużej zwlekała, tym trudniej było żyć z niegojącą się raną w sercu. Aż zupełnie bezsensowne stało się jakiekolwiek wracanie do tamtego tematu. "To by udowadniało, że ciągle cierpię" - mówiła.
Tak też nastała wiosna i tak też nastała bardzo szczególna noc...
Kobieta zła, której manipulacji Amelia stała się ofiarą, na tą jedną noc [...] |