Będąc na drugim roku studiów poznałam wspaniałego, nieco ode mnie starszego mężczyznę. Wysoki brunet o brązowych oczach i ciepłym uśmiechu. Muzyk. Z pewnością moja bratnia dusza, człowiek, z którym rozumiałam się doskonale. Człowiek, który do mnie żywił bardzo podobne uczucia, jak ja do niego.
Niestety, pomiędzy nami istniał niezwykle rozległy problem... paru tysięcy kilometrów. Steven to Irlandczyk, którego poznałam w czasie wakacji, spędzanych u koleżanki w jego ojczyźnie.
Było to zauroczenie od pierwszego wejrzenia, spędzanie z sobą całego wolnego czasu tamtych pamiętnych wakacji.
Niestety, musiałam wyjechać, wrócić do Polski. Kontakt ciągle mieliśmy. Próbowaliśmy ignorować przestrzeń między nami, zaprzeczyć jej. Niestety, nie było to możliwe. Nasz kontakt urywał się, odnawiał i w rzeczywistości był czymś potwornie męczącym.
Po roku wróciłam tam, na kolejne lato. I znów. Emocje, uczucia, pragnienie wspólnego życia, pragnienie szansy. Ostatniego wieczoru Steven zrobił to, czego obawia [...] |