Basia była grzeczną dziewczynką. Właściwie nie dziewczynką, a kobietą, albowiem miała już dwadzieścia lat. Mimo to wszyscy traktowali ją jak dziecko. Nie przeszkadzało jej to i wiedziała, że takie wrażenie wywiera na ludziach. Raczej nie maiła kompleksów. Była zwykłą dziewczyną, ładną, choć nie piękną. Szczupłą, o włosach niezwykłego koloru miedziano - brązowego. Miała pełne, choć drobne usta i nienaganną, idealnie wyprostowaną sylwetkę. Nie przepadała za imprezami i dyskotekami. Oczywiście miała koleżanki, ale zamiast bawić się z nimi, wolała spotkać się u którejś z nich w domu i porozmawiać. Studiowała filologię słowiańską i również na uczelni dobierała sobie towarzystwo takie, w jakim obracała się przez całe życie. Ludzi grzecznych, bez ducha buntownika, unikających emocji i kłopotów. Spędzała dnie na czytaniu, oglądaniu telewizji, spacerach. Basia lubiła swoje zwyczajne życie. Zdarzyło się jednak tak, że do jej rodziny przyjechała kuzynka Basi, Karina. Na stałe mieszkała w Austrii, teraz przyjechała w odw [...] |