Z Kaśką byłem tylko dla seksu.
Nie od początku zdawałem sobie z tego sprawę, choć wiele osób usiłowało ukazać mi tę prawdę. Ja dostrzegłem ją dopiero, będąc na miesiąc w Łodzi, gdzie z ojcem załatwiałem interesy. Było to już po ponad trzy letnim związku. Zacznę jednak od początku. Poznałem Kasię będąc bardzo młodym. Była kobietą wyniosłą, piękną i pewną siebie. Pomiatała wszystkimi wokół i szczyciła się tym. Starała się pokazać, że jest intelektualistką, zresztą inteligencji nie można jej było odmówić, ale tak naprawdę, była - i nadal jest - bardzo płytką i, tak naprawdę, zakompleksioną osobą. To właśnie jej kompleksy kazały jej udowadniać całemu światu, że tylko ona jest cokolwiek warta. Raniła ludzi i nawet nie zdawała sobie sprawy, że oni wszyscy są bez porównania więcej warci od niej. Chyba wiedziałem o tym zawsze, ale jej urok, wizerunek siebie jaki stworzyła, nie pozwolił mi na rozsądne spojrzenie na tą kobietę. Kiedy zwróciła na mnie uwagę, nie wierzyłem własnemu szczęściu. Nie mogłem zrozumieć d [...] |