Izabela nie znosiła przyjęć na które musiała chodzić ze swoim mężem. Był szanowanym obywatelem miasta, prowadził rozległe interesy i w związku z tym, często zapraszany był na nudne, oficjalne bankiety i kolacje. Jeśli łączył się to z wyjściem do teatru, czy opery, była szansa, że nie będzie to stracony wieczór. Niestety, tym razem znów jedyne, co czekało Izę i Mateusza, to spotkanie z bogatym, snobistycznym tłumem. Jedyne, co na takowych przyjęciach robiło się, to sztuczne rozmowy i obmawianie wszystkich przez wszystkich. Nic nie uszło uwadze plotkarek, a te już starały się, by rzeczy te dotarły do odpowiednich uszu.
Iza nie miała na to ochoty. Nigdy jej nie miała. Wiedziała jednak, że nie uda jej się uniknąć tego przykrego obowiązku, więc postanowiła zebrać siły i jakoś ten wieczór przetrwać.
Jedyne, co pocieszało ją przy okazji kolejnych eleganckich imprez, to kupno sukienki. Należało zawsze pojawić się w nowej i to potrafiło ucieszyć każdą kobietę.
Tym razem, Izabela zjawiła się u boku męża [...] |