Karina wyszła za mąż mając dziewiętnaście lat. Jej ojciec był alkoholikiem, z matką również nigdy nie układało się jej dobrze. Ciągłe awantury, krzyki, o wszystko, o każdy drobiazg, a nieraz zupełnie bez powodu to nie nastrajało do ciepłej, rodzinnej atmosfery.
Mając dziewiętnaście lat poznała Jacka. Cztery miesiące później wyszła za niego za mąż. Czy go kochała? Nie. Chyba wtedy nie zdawała sobie jeszcze z tego sprawy. Po prostu, nagle znalazł się ktoś opiekuńczy, ktoś, kto gotów był zaopiekować się nią. Wreszcie też mogła wyprowadzić się z domu, a o niczym innym nie marzyła.
Jacek. Okazał się troskliwym mężem. Zawsze mogła na niego liczyć, nie zawodził jej, był przy niej zawsze wtedy, gdy tego potrzebowała.
Tak, z czasem jednak jego opiekuńczość i ciągłą obecność zaczęły przeszkadzać. Gdy nie kochało się kogoś na początku, trudno pokochać go, gdy ma się go bez przerwy u swego boku. Stał się zazdrosny, potwornie zazdrosny i to o każdego. Karinie nie wolno było ubrać się elegancko, uśmiechnąć [...] |