O moim powołaniu byłem przekonany zawsze. Odkąd pamiętam chciałem być księdzem, co więcej, wiedziałem, że to jest właśnie moja droga, którą powinienem podążać. Zdarzało się, że umawiałem się na randkę, zdarzały się nawet związki, ale nie czułem się w nich dobrze. Nie byłem w stanie zaangażować tak, jak powinien być zaangażowany mężczyzna będący z kobietą.
Nikogo nie zdziwił fakt, że od razu po maturze poszedłem do seminarium. Rodzina wspierała mnie, znajomi również.
Parę lat później przyszły święcenia kapłańskie i również tutaj nie miałem żadnych wątpliwości. Moje życie spełniało się w taki sposób jaki sobie zaplanowałem i jaki uważałem za słuszny.
W wolnych chwilach wyjeżdżałem w góry i cieszyłem się spokojem i ciszą.
Nigdy, absolutnie nigdy przez lata studiów i początkowe lata służby kapłańskiej, nawet przez chwilę nie wątpiłem w słuszność swojego wyboru. Teraz jestem doświadczonym, starszym człowiekiem i spisując jedną z najważniejszych historii mojego życia muszę przyznać, po raz p [...] |