Wszedłem do baru wokół unosił się duszący zapach dymu tytoniowego i dopiero po chwili mój wzrok przyzwyczaił się do tej sytuacji i udało mi się dostrzec kontuar i barmana. Podszedłem do niego i zamówiłem piwo. Usiadłem przy stoliku i delektując się gorzkim smakiem, słuchałem jak zespół gra całkiem niezłe kawałki. Nagle zobaczyłem ją... weszła do baru sama, pewnym krokiem, a każdy jej ruch, każda cząstka ciała emanowała seksem.
Miała krótkie czarne włosy zaczesane do tyłu. Była wysoka. Jej kobiece, krągłe, choć szczupłe kształty, opiewała zielona satynowa sukienka, której dekolt odsłaniał sporą część jej jędrnych piersi. Usiadła przy stoliku i założyła nogę na nogę w taki sposób, że rozcięcie jej sukienki odkryło kawałek koronki jej pończoch. Wyjęła papierosa i zapaliła go. Zacząłem marzyć o tym, by być tym papierosem, aby to mnie wkładała do swych czerwonych ust i wydobywała ze mnie całą kwintesencję, by delektowała się mną. Poruszała stopą w rytm muzyki, a but na wysokim obcasie chwiał się jedynie na pa [...] |