Opowiadania Erotyczne
 o stronie : o autorce : opowiadania : pamiętnik : inne :
Opowiadania

>>  Egzamin
>>  Polana
>>  Na sianie
>>  Sesja
>>  Barman
>>  Szampan
>>  Ekstaza
>>  Tatiana
>>  Za ladą
>>  Ideał
>>  Striptiz
>>  Zmysły
>>  Karina
>>  Autokar
>>  Dr SEKS
>>  Nagość
>>  Mównica
>>  Ciało
>>  Sąsiedzi
>>  Kamil
>>  Piosenka
>>  Balkon
>>  Naukowiec
>>  Więzy
>>  Ta noc
>>  Remont
>>  Pomyłka
>>  Łukasz
>>  Wiosna
>>  Romans
>>  Szał
>>  Modelka
>>  Zemsta
>>  Kolacja
>>  Sylwester
>>  Jogurt
>>  Uwodzenie
>>  Dyskoteka
>>  Impreza
>>  Zgoda
>>  Piłkarz
>>  Wernisaż
>>  Lot
>>  Obrońca
>>  Sauna
>>  Szafa
>>  Masaż
>>  Miłość
>>  Więź
>>  Biuro
>>  Wycieczka
>>  Julia
>>  Filozof
>>  Prysznic
>>  Diana
>>  Zdrada
>>  Kłótnia
>>  Mechanik
>>  Taniec
Przygoda letniej nocy

Mazury były miejscem, które kochał. Podróżował wiele, był dziennikarzem, wiec odwiedzanie rożnych zakątków świata należało do jego obowiązków. Ale to właśnie zawsze nad mazurskie jeziora przyjeżdżał, by odpocząć. Jak teraz... aby wyleczyć się po nieszczęśliwej miłości... aby zapomnieć o femme fatale jaką była Weronika, o tym jak wzgardziła jego uczuciem, jak wyrwała mu serce i zdeptała je, z pełną premedytacją i z ogromną satysfakcją. Musiał o niej zapomnieć, musiał żyć nadal. On - Robert, bez kobiety, którą kochał.

Na wakacje przyjechał sąm. Przyjaciele proponowali mu towarzystwo, ale odmówił. Sam czuł się teraz najlepiej.

Mijał właśnie tydzień jego pobytu w tej pięknej okolicy, gdy przechadzając się po niej, zboczył z głównego traktu i wkroczył na wąską dróżkę.

Szedł, gdy nagle coś zamigotało mu nad brzegiem jeziora znajdującego się za drzewami. Podszedł bliżej i spostrzegł postać niezwykłą, przepiękną, niemal nierzeczywistą.

Była szczupła i wysoka jej długie, czarne włosy opadały na smukłe ramiona.. siedziała na ziemi opierając się o drzewo i szkicowała coś - nie potrafił dostrzec co - ale ołówek w jej szlachetnej dłoni kreślił linie pewnie i zdecydowanie, co wyraźnie świadczyło, że ma w tym wprawę.
Miała na sobie zwiewną, długą sukienkę. Odsłaniała ona nagie ramiona i dekolt, a dolne guziki z jej przodu miała odpięte i spod materiału rysowały się nogi dziewczyny - długie i zgrabne.
Robert nie mógł uwierzyć, że istota tak doskonała siedzi przed nim i on może ją obserwować. Bał się podejść, bał się, że wtedy czar pryśnie.

Nagle kobieta spojrzała na zachodzące słońce, odłożyła blok i ołówek i wstała. Wolno odpięła pozostałe guziki sukienki i ta bezwładnie osunęła się na ziemię. I oto ukazało się jej nagie, doskonałe ciało. Najpiękniejsze, jakie w życiu widział. Jej młode, boskie piersi rysowały się kształtnie, jędrnie, w talii mógłby bez problemu objąć ją swymi męskimi, władczymi rękoma. Miała śniadą cerę. Nie dostrzegł jedynie twarzy, ukrytej w cieniu bujnych włosów. Kobieta spokojnym krokiem weszła do wody i zaczęła pływać. Jej ruchy były powolne, powabne.

Co wieczór przychodził na plażę i co wieczór obserwował ten sam rytuał - dziewczyna rysowała, później zrzucała z siebie ubranie i pływała do późnej nocy. Ale tego wieczora było inaczej. Do wyjazdu pozostały dwa dni i Robert czuł, ze ta, wie o tym, wie o jego obecności, co więcej, wszystko co robi, robi dla niego. Kiedy chwilę po zaqnurzeniu się w wodzie, niespodziewanie xwyszła na brzeg, wiedział, ze wydarzy się coś ważnego...
- Wróciłam, aby zapytać, dlaczego nie przyłączysz się do mnie - powiedziała, a Robert stał zdezorientowany, aż w końcu wyszedł z ukrycia i podszedł do urzekającego zjawiska.
Dotknął delikatnie mokrych włosów spadających na jej twarz i odgarnął je. Wreszcie ujrzał ja całą. Miała olbrzymie zielone oczy i ponętne, pełne usta. Była piękna. Bez chwili zastanowienia przywarł ustami do jej miękkich ust. Trudno wytłumaczyć to, co działo się później. Wtuliła się w niego i tłumione pożądanie nie pozwoliło dojść do głosu rozsądkowi.

Tarzali się po brzegu, a woda obmywała ich spragnione, rozpalone ciała. Jej dłonie błądziły po nim, jakby to właśnie jego potrzebowały, jakby jego szukały przez wszystkie swoje dni. Szybko zaczęła zdzierać z Roberta ubranie. Najpierw koszulę, później spodnie... gdy był już nagi, ze znawstwem i bez cienia zażenowania zaczęła pieścić jego członka i po tym jak twardniał poznała, ze mogłaby zrobić teraz z tym mężczyznom wszystko. Był zachwycony, miał wrażenie, że w jakiś sposób, nieznajoma czyta w jego myślach, robiła dokładnie to, czego pragnął.

Robert całował ją namiętnie, jakby od tego zależało jego życie. Jego wargi wędrowały po jej długiej szyi, ramionach, piersiach, płaskim brzuchu, łonie... a ona wiła się pod nim w szale podniecenia.
Nagle wdarł się w nią gwałtownie i posiadł ją. Czuł na sobie jej przyśpieszony oddech, jej długie paznokcie brutalnie wbiły się w jego ramiona, a z gardła dziewczyny wydarł się stłumiony okrzyk rozkoszy.

Kochali się przez całą noc. Dziko i namiętnie, aż w końcu zasnęli zmęczeni, przytuleni do siebie, jakby od zawsze tworzyli jedność.

Rano obudziło Roberta słońce. Był sam. Po kobiecie z którą spędził najbardziej namiętną noc życia, nie było ani śladu. Wiedział, że ją stracił.

Przedłużył wakacje, przychodził na plażę każdego dnia, ale ona już nigdy się nie pojawiła. Nie znał nawet jej imienia, na zawsze pozostała jedynie pięknym wspomnieniem szalonej letniej nocy ni śladami zadrapań na plecach, które przez długi czas nie chciały się zagoić.
Opowiadania Erotyczne - powyższe treści są chronione prawem autorskim EROSKOP TOP100 - Ranking 100 Najlepszych Stron Erotycznych